Dorota Sak
studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego) w Łodzi. Dyplom z wyróżnieniem uzyskała w 1990 roku. Pracuje w macierzystej uczelni. W latach 1998-2009 prowadziła Pracownię Konstrukcji i Modelowania Odzieży, od 2009 do 2021− Pracownię Kształtowania Formy Ubioru. Od 2021 roku, w Instytucie Ubioru, prowadzi autorskie zajęcia Kompozycja w projektowaniu ubioru. W latach 1999-2002 była członkinią Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od 2012 do 2016 roku pełniła funkcję kierownika Katedry Ubioru w ASP w Łodzi. W 2014 roku założyła Galerię LOOK w Centrum Promocji Mody w Łodzi, którą prowadziła do 2019 roku. W 2019 roku uzyskała tytuł profesora sztuki. Jest inicjatorką i uczestniczką międzynarodowych konferencji i projektów artystycznych, kuratorką wystaw. W ramach europejskiego programu Erasmus+ prowadziła zajęcia w Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie i Telsze na Litwie oraz na Uniwersytecie im. Świętych Cyryla i Metodego w Wielkim Tyrnowie w Bułgarii. W twórczości nawiązuje do problemów egzystencjalnych, ekologicznych oraz dziedzictwa kulturowego. Tworzy w zakresie sztuki włókna, malarstwa, projektowania ubioru i grafiki cyfrowej. Prace prezentowała na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.



WSPÓLNE DZIEDZICTWO

Gdy w 2020 roku, w czasie wielkiej pandemii, Dorota Sak podsumowywała trzydziestolecie swojej aktywności twórczej wielką, wspaniałą wystawą w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi, jej artystyczne wizje nabierały szczególnego wymiaru. Twórczyni mocniej niż kiedykolwiek doświadczała − i zapragnęła dać temu wyraz w sztuce − ułomności naszego egzystowania, nieprzewidywalności i nagłej zmienności losu. Nasz system przekonań nagle został poddany trudnej próbie, podlegał bolesnej weryfikacji. Mieszczący się w ramach posthumanistycznej refleksji Gwiezdny pył to rodzaj popandemicznej, gorzkiej refleksji na temat kondycji człowieka i jego pozycji we wszechświecie. W chwilach nagłych konfrontacji stajemy bezradni wobec kataklizmów, które burzą naszą pewność i niweczą dobre samopoczucie. Wystarczy nowy wirus albo mutacja powszechnie znanej choroby, aby świat stanął na głowie. Dorota Sak skupiła się na kolejnym toku artystycznego myślenia. Inspirację do stworzenia nowych, spektakularnych kompozycji stanowił zrazu banalny, ale znaczący dla tamtego czasu obiekt, jakim była para jednorazowych rękawiczek. Sposób, w jaki podeszła artystka do wyeksponowania tego motywu w nowych pracach, wywarł ogromny wpływ nie tylko na ładunek emocjonalny powstałych później dzieł, ale też na ich formalny wymiar. Potem pojawił się motyw rąk, kolejny wyraz bezradności i wołania o pomoc. Widok 150 rąk wyciągniętych w przestrzeń stał się dramatycznym wyrazem odczuć twórczyni, świadomej niepewności naszego istnienia i bezowocności wielu naszych poszukiwań. Pierwotny projekt, rozbudowany i przefiltrowany przez programy komputerowe, nabrał charakteru monumentalnego.

W czasie pandemii, kiedy człowiek miał mniejsze możliwości bezpośredniego kontaktu z naturą i skupiał się w większym stopniu na komunikacji realizowanej przy użyciu narzędzi cyfrowych, zmuszony został do zastanowienia się nad charakterem relacji z otaczającym nas światem i w konsekwencji także nad naturą postrzegania rzeczywistości w erze digitalnej, nad tym, do jakiego stopnia nowe środki kształtują sposób naszej percepcji oraz na ile zniekształcają one i zafałszowują rzeczywistość. Dzisiaj nasze działania z narzędziami cyfrowymi nie tylko utrwalają obraz świata, ale go często przekształcają; tworzymy wyobrażenie na miarę naszych oczekiwań, imaginacji, odchodząc celowo od jego naturalnego kształtu. Już nie wystarczy nam jego uwiecznienie w fotografii. Zafascynowani bogatymi możliwościami transformowania obrazu poprawiamy go i, na zasadzie analogii, upajamy się naszą wszechmocą jako władcy natury. Dostępne narzędzia z jednej strony sprzyjają poznaniu i zbliżeniu do natury, w równym jednak stopniu potrafią nas od niej oddalić i zaburzyć bezpieczne relacje. Ostatnie prace Doroty Sak to żywe, pełne plastycznego bogactwa dzieła. Rozpoznamy w nich wspólny dla całej twórczości artystki estetyczny paradygmat oparty na modularności i powtarzalności motywu. Wcześniejsze, malowane obrazy, powstawały przy użyciu szablonów i wałków malarskich. Dziś twórczyni wykorzystuje w swej pracy inne, nowoczesne narzędzia kształtowania warstwy obrazowej.

Złożone kompozycje odnoszą się do mechanizmów naszego postrzegania rzeczywistości, charakteru procesów wzrokowych − zagadnień podejmowanych kiedyś pioniersko przez Władysława Strzemińskiego.

Zarówno „Ogrody”, jak i „Cztery pory roku” to zestawy prac inspirowane intymnymi, bliskimi spotkaniami z naturą. Autorka fotografuje zajmujące ją detale, posługuje się makrofotografią, aby z bliska przyjrzeć się temu, czego na co dzień nie zauważamy. Wybór obiektów nie jest przypadkowy, artystka utrwala te − często banalne – motywy, które oferują intrygującą formę, ciekawą strukturę i zawarte w niej kontrasty.

Dzięki złożonej obróbce cyfrowej detale oddalają się od swojego fizycznego konkretu, choć uważne oko obserwatora jest w stanie odnaleźć w późniejszej kompozycji pierwotne źródła inspiracji. Wrażliwość artystki nie pozwala na całkowite porzucenie natury na rzecz świata zdigitalizowanego. W toku kolejnych zabiegów desenie są multiplikowane, odwracane, zestawiane razem, poddają się rytmizacji i porządkującej mocy symetrii. Wielowarstwowe pokłady form i kolorów wywołują wrażenie ruchliwości składowych elementów, drgania powierzchni. Na płaszczyźnie ujawniają się rozmaite dysonanse: wielkości, kształtów, kolorów.

Dorota Sak nigdy nie unikała zdecydowanych zestawień barwnych. Artystka, wykorzystując możliwości komputerowego narzędzia, postępuje z kolorem bardzo odważnie, ale starannie kontroluje dobór barw i ich tonów. Widać to szczególnie w konstruowaniu właściwej palety odpowiadającej charakterowi czterech pór roku, raz promieniującej energią upalnego lata, a kiedy indziej chłodnej od zimowych barw. Prace stanowią wizualne odbicie misterium życia i śmierci, zarówno w odniesieniu do cyklicznych przemian w przyrodzie, jak i egzystencji człowieka – procesu od narodzin po kres istnienia. Symbolicznie uzyskują swą kulminację w zawieszonym „między niebem i ziemią”, między sacrum i profanum, dziele zatytułowanym Drzewo życia. To ważna dla dorobku Doroty Sak instalacja, wyrażająca w plastycznej formie ideę trwania, witalności i życia. W tle przywołanych wielowymiarowych kompozycji kryją się liczne symboliczne aspekty, odwołania do rozmaitych kulturowych, w tym biblijnych i religijnych, motywów: toposu edenu – rajskiego ogrodu, mitu złotego wieku czy wspomnianego już archetypu drzewa życia. Dostrzegamy też obecność od dawna ujawnianych w twórczości Doroty Sak inspiracji elementami odmiennych, szczególnie wschodnich i południowych, kultur i typowych dla nich formuł plastycznych. W pracach tych odbija się ogromna, zdumiewająca swym bogactwem złożoność składników świata, zarówno tego, który jest reprezentowany przez przyrodę, jak i stworzonego przez człowieka − także ich wzajemnych relacji. W swojej twórczości artystka badała wielokrotnie, jak budują i określają swoją tożsamość różne kultury. Próbowała wskazać, do jakiego stopnia te zjawiska wzajemnie na siebie wpływają, przenikają się, stając się z kolei źródłem nowych jakości: społecznych, kulturowych, estetycznych. Na ile ich składowe mogą stanowić zaczyn porozumienia, wymiany i syntezy.

Ten istotny aspekt zostaje rozwinięty w kolejnym cyklu zatytułowanym Heritage. Autorka odnosi się w nim do problemu wspólnej pamięci, eksploruje twórczo nasze dziedzictwo kulturowe. Jego składniki zawsze stanowiły źródło inspiracji, naśladownictwa, były przedmiotem fascynacji, były wchłaniane i przetwarzane przez kolejne społeczności. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że nawet te najbardziej odległe od nas w czasie i przestrzeni są ciągle obecne w organizmie rodzimej kultury. Cyfrowe przetworzenie kanonicznych motywów kulturowych − obrazów, rzeźb, mozaik, tekstów pisanych, nie unicestwia ich w obrazie. Są tam, pokawałkowane, zmultiplikowane, sprowadzone niemal do abstrakcji. W zagęszczeniach form i kolorów wznoszą się do góry ramiona krzyży, stają w szeregu aniołowie, przebijają się fragmenty tekstów. Kompozycje wizualne powstają z materiału, jaki stanowią ślady przeszłości, ale są skonstruowane przy użyciu współczesnych narzędzi cyfrowych. Ostateczny efekt koresponduje z charakterem dzisiejszej rozpikselowanej, będącej w ciągłym ruchu, kultury wizualnej.

W kolejnych stadiach pracy nad dziełem, jak w cyklach poświęconych naturze, zanika stopniowo wyrazistość elementów wyjściowych. Po obróbce cyfrowej, w warstwie obrazowej osiągają one wymiar plastycznie wysmakowanych znaków. Obraz nabiera charakteru barwnej mozaiki, w obrębie której koegzystują, jak w palimpseście, cytaty z przeszłości. Ich ślady zostają wpisane w strukturę dzisiejszych wytworów kultury. Tworzą intermedialny dialog między dziedzictwem starożytnym a kulturą wizualną dzisiejszych czasów. W tle ich wspólnego obrazu mierzy się manualna doskonałość antycznego twórcy i skromność narzędzi, którymi dysponował, z możliwościami, jakie daje dziś wsparcie technologii cyfrowych. I znów artystka starannie dobiera środki plastyczne. Upływ czasu, erozja źródeł znajdują odpowiednik w akcentowaniu ich fragmentaryczności, oraz w doborze zgaszonej, wypłowiałej gamy barwnej. Także i tu użyte środki plastycznego kształtowania powodują, że prace odbieramy jak pełne ukrytych treści kompozycje abstrakcyjne, oparte na idei modularności, repetycyjności i zrytmizowaniu motywów.

Prace z cyklu Heritage można osadzić także w szerszej perspektywie. Jest nią dyskurs nad poprawnością kreowania w historii i opisie dziejów sztuki − perspektywy cywilizacyjnej, nad zasadnością traktowania wyróżnionych historycznych centrów, sztucznie wyizolowanych z całego, bogatego i zróżnicowanego świata kulturowych egzystencji, jako tych, które zdecydowały o kształcie dzisiejszej sztuki i kultury. Cechuje ten sposób myślenia marginalizowanie szerokiego horyzontu innych, mniejszych i większych obszarów, w obrębie których odbywał się nieustający transfer, wchłanianie i przekształcanie świadectw intelektualnej i artystycznej działalności człowieka. Pamięć kulturowa, dziedzictwo kulturowe – podlegają dzisiaj daleko idącej reinterpretacji.

Całość dorobku Doroty Sak to komentarz na temat kondycji współczesnego człowieka, jego relacji z szeroko pojętym środowiskiem, potrzebie odnalezienia harmonii ze światem. Stąd między innymi bezpośrednie odniesienia do problemu ekologii i wykorzystanie w oryginalnej serii prac motywów plastikowych butelek. Ich nadrukowany na tkaninie obraz, jako motyw dekoracyjny, w przewrotny, bo atrakcyjny wizualnie, sposób przywołuje listę problemów, z jakimi musi się mierzyć nieświadomie dążący do samounicestwienia współczesny człowiek. Wąskie ekologiczne ujęcie byłoby w odniesieniu do twórczości Doroty Sak bardzo ograniczające. Biorąc pod uwagę całość jej dorobku trzeba by podkreślić, że pojęcie ekologii, jako relacji człowieka z otaczającym go środowiskiem, ma w dziełach szerokie odniesienia. Nie będzie przesadą, gdy stwierdzimy, że na niwie sztuki artystka uprawia rodzaj ekofilozofii, oświetlanej z zaangażowanej, antropologicznej perspektywy.

Wróćmy jeszcze na koniec do ważnej dla Doroty Sak idei przestrzeni Ogrodu, rozmaicie i szeroko interpretowanego motywu wspólnego wielu społecznościom. W ostatnich cyklach pojęcie to, odnoszone do zbioru wytworów kultury, staje się synonimem wielowarstwowej mozaiki, na którą składają się osiągnięcia ludów i cywilizacji, składniki naszego globalnego dziedzictwa.

Dariusz Leśnikowski


KATALOG DO POBRANIA




Adresy galerii Amcor Specialty Cartons Polska Sp. z o.o.
Ul. Aleksandrowska 55
91-224 Łódź
Wystawę można obejrzeć po uprzednim skontaktowaniu się z panią Pauliną Grabowską,
tel. +48 42 613 81 38